Jan Sapeta - Członek Zarządu Goldberg&Sons Sp. z o. o


O MNIE

Jan Sapeta jest osobą, która zawsze stawia przed sobą wysokie biznesowe cele. W swojej zawodowej karierze zdobywał cenne doświadczenie ucząc się od znanych i wybitnych międzynarodowych specjalistów. To bezpośrednio przełożyło się na rezultaty, które osiąga w chwili obecnej wspólnie z firmą Goldberg&Sons. Podnoszenie własnych kompetencji jest dla niego priorytetem. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że dzięki własnej ambicji, kreatywnym działaniom, motywacji i konsekwencji jest w stanie realizować się zarówno na płaszczyźnie zawodowej jak i prywatnej.

Jego życiowe motto brzmi „Do każdego celu prowadzi pewna droga” Jan Sapeta twierdzi, że sukces są w stanie odnieść te osoby które wiedzą, że o swoje szczęście trzeba wytrwale walczyć. Poprzez poszukiwanie i późniejsze znajdywanie konkretnych rozwiązań jest się coraz bliżej tego, co stało się jednym z wyznaczników naszej udanej zawodowej kariery.

ZAINTERESOWANIA

Pasją Jana Sapety są podróże. Uważa on, że poznawanie nowych kultur, obyczajów panujących w danym miejscu na świecie, pozwala zdecydowanie poszerzać swoje horyzonty i motywuje to dalszej efektywnej pracy. Ceni on sobie nie tylko wypoczynek, ale również aktywne spędzanie czasu, dlatego poza podróżami w rodzinnym gronie uczestniczy również w ekstremalnych wyprawach. W swojej karierze Jan Sapeta zdobył wiele szczytów i ciągle stawia przed sobą kolejne wyzwania.

 

Jak mawiał papież Jan Paweł II „Góry dają człowiekowi, poprzez zdobywanie wzniesień nieograniczony kontakt z przyrodą – poczucie wewnętrznego wyzwolenia, oczyszczenia, niezależności” i takie jest też motto Jana Sapety, którego drogą do realizacji poza życiem biznesowym stały się podróże i wędrówki po górach, w których uczestniczy w wolnym czasie. Według Jana, góry uczą pokory, która jest jedną z ważniejszych wartości, zarówno w życiu prywatnym jak i biznesie. Pomagają również budować w sobie cierpliwość i pokorę. Są po to,by przeżywać w nich radość zdobywcy. By wznieść się ponad siebie.

 

Miłością do gór zarazili go rodzice, którzy od najmłodszych lat zabierali Jana oraz jego rodzeństwo na długie wyprawy. Dzisiaj Jan pozytywnym bakcylem zaraża swoją żonę i syna, doskonale zdając sobie sprawę jak wiele plusów daje aktywność fizyczna oraz nowe, czasem ekstremalne sytuacje,w których trzeba się odnaleźć.

 

Jak wiadomo, podróże, to niezwykle rozwijające hobby. Celem ostatniej wyprawy Jana była malownicza Islandia- fascynujący kraj wypełniony wulkanami, dymiącymi gejzerami i przepięknymi wodospadami. Dla Jana jedną z największych atrakcji była możliwość zobaczenia lodowca czy podziwiania wielorybów, maskonurów oraz wspaniałej surowej przyrody. Jak często podkreśla, nawet chwilowa zmiana przestrzeni kulturowej,w której na co dzień żyjemy sprawia, że zdobywamy nowe doświadczenia i stykając się z odmiennym podejściem jesteśmy w stanie dostrzec te same sprawy pod innym kątem, co wpływa na wzrost kreatywności, która niezwykle istotna jest przy współpracy z zespołem młodych, pomysłowych ludzi, którzy otaczają go w firmie. Dlatego też, bardzo wiele jego podróży odbywa się w gronie bliskich mu współpracowników, z którymi wspólnie realizuje swoją pasję.

 

W tym roku Jan Sapeta, oprócz polskich gór zwiedził już austriackie Alpy oraz słowackie Tatry. Jego kolejnym planem jest podróż do największego w Europie lodowca- Josteldalsbreen, którą z pewnością niedługo zrealizuje!

 

„Gdyby najkrócej określić to, co właściwie wciąż ciągnie mnie w góry, to jest to – przyjemność. Przyjemność pojawia się wtedy, gdy nie myśli się jedynie o wejściu na wierzchołek, ale gdy np. idąc po lodowcu, człowiek zaśpiewa, zaśmieje się, czy zrobi komuś jakiś kawał. Jest też w górach tyle piękna i w tylu postaciach, że trudno to wyrazić. Jest to urlop od spraw codziennych i oddalenie się od nich, choć nie oznacza to ucieczki, a tylko potrzebny względem nich dystans.”Wanda Rutkiewicz

 

„…wobec potęgi gór prościej odkrywa się siebie,a przynajmniej to, że większość granic i lęków to tylko ułomność naszego umysłu, poza którą zaczyna się wolność…” – Jacek Teler